Chesterton o ... determinizmie

by G. K. Chesterton
Fragment polemiki z Robertem Blatchfordem, "Clarion" 5 sierpnia 1904

Tłumaczenie: Jaga Rydzewska


Socjalista, pan Blatchford, twierdzi, że ludzie nie są odpowiedzialni za swe czyny, bo cokolwiek robią, jest to determinowane przez dziedziczność i otoczenie. (...) Ale choć nie wolno ich za nic winić, trzeba ich uczyć dobrego zachowania. Trzeba dać im lepsze warunki zarówno pod względem dziedziczności, jak otoczenia, a wówczas staną się dobrzy i problem zostanie rozwiązany.

Odpowiedź sama się nasuwa. Jak można twierdzić jednym tchem, że człowiek nie może być za nic odpowiedzialny i że trzeba go uczyć dobrego zachowania? Skoro "trzeba" go uczyć, musi istnieć ktoś, kto go nauczy - i będzie za to odpowiedzialny. (...) Pan Blatchford utrzymuje, że nie wolno nikogo karać, bo ludzkość potrzebuje nie katów, lecz lekarzy. Jednakowoż, zakładając że musiałbym skorzystać z usług któregoś z nich, wolałabym już mieć do czynienia z nieodpowiedzialnym katem niż z nieodpowiedzialnym lekarzem. (...)

Całkiem możliwe, że w idealnym świecie wyrośliby idealni ludzie. Problem w tym, że tylko idealni ludzie mogliby stworzyć idealny świat. (...) Wyspy Brytyjskie są dziś zamieszkiwane przez rozmaite grupy społeczne, żyjące na wszelkich możliwych poziomach, od szalonego bogactwa poczynając, na rozpaczliwej nędzy kończąc. Czy którakolwiek z tych grup świeci przykładem wszelakich cnót i moralnej nieskazitelności? (...)

Człowiek zrodzony z niewiasty ma krótkie i bolesne życie, ale jest istotą szlachetniejszą i szczęśliwszą, niż mogłoby się zdawać światu. (...) Ma w sobie zawsze coś, co nie podporządkowuje się otoczeniu. (...) Istnieje taka wolność, która nigdy nie została zakuta w kajdany. Ona właśnie sprawia, że można być szczęśliwym w kazamatach albo slumsach. To wolność umysłu - ta właśnie, której pan Blatchford wydał wojnę. (...) Niezliczeni ludzie, podczas wszystkich prześladowań w historii, spoglądali przez kraty na wycinek nieba myśląc: "Przynajmniej moje myśli są wolne". "Nie, nie" - mówi głowa pana Blatchforda, wychynąwszy niespodzianie przez okno. - "Twoje myśli są nieuniknionym skutkiem dziedziczności i otoczenia. Są tak samo materialne jak twoje lochy i równie mechaniczne jak gilotyna". (...)

Czy istniała kiedyś niewola bardziej beznadziejna? Czy kiedykolwiek przedtem człowiek był do tego stopnia niewolnikiem?


Tekst przedrukowany z "Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą redakcji.

"Nasz Dziennik", piątek, 20 lutego 2004 r.


Strona główna | Chesterton o...