"Wyobraź sobie, że wyszedłeś z domu w księżycową noc. Wyobraź sobie, że idziesz przez pewien czas cichymi, srebrnymi ulicami i zaułkami, a wreszcie wychodzisz na rozległy, otwarty plac, na którym stoi wiele pomników, i nagle widzisz tam kogoś tańczącego w srebrzystym mroku, w stroju baletnicy. Wyobraź sobie, że przyglądasz się temu komuś uważniej i widzisz, że to jest przebrany mężczyzna. Patrzysz więc jeszcze uważniej i okazuje się że to lord Kitchener. Co byś sobie wtedy pomyślał?"
Gilbert Keith Chesterton "Klub niezwykłych zawodów", Warszawa 1961, s. 23.
Jak dotąd nie było* (nie słyszałam, żeby była) żadnej polskiej strony poświęconej Chestertonowi, a jest to pisarz, który niewątpliwie zasłużył na naszą pamięć. Zresztą, nawet gdyby nie był przyjacielem Polski i Polaków, gdyby nie bronił nas w swojej publicystyce, to i tak warto byłoby go czytać, ponieważ jest ciągle aktualny! Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej nie najlepiej, bo to oznacza, że popełniamy te same błędy, co sto lat temu, i trzeba Chestertona, żeby nam je wytknął. Jakie to są błędy? Można sprawdzić tutaj!
Kto nie ma pojęcia, kim był Gilbert Keith Chesterton, ten może zapoznać się z krótką biografią oraz z ciągle opracowywaną bibliografią. Dalej zapraszam na strony poświęcone jego twórczości, gdzie można znaleźć na przykład odpowiedź na pytanie, kim jest ksiądz Brown. Oczywiście to postać fikcyjna, chociaż autor wcale nie ukrywał, kogo miał na myśli, kiedy ją tworzył. Jak najbardziej rzeczywisty był natomiast Hilaire Belloc, najlepszy przyjaciel pisarza. Nie sposób go pominąć, gdy się pisze o Chestertonie. Kto zna język angielski, może oczywiście odwiedzić bogatsze w informacje strony, na przykład witrynę Amerykańskiego Stowarzyszenia Chestertona. Linki znajdują się na stronie, którą nazwałam "nadzłącza". Są tam również odsyłacze do różnych innych witryn, które kiedyś odwiedziłam i mi się spodobały.
Na opinie i wnioski czekam pod adresem: chesterton@fidelitas.pl
* Teraz już jest: http://chesterton.neostrada.pl/"Chyląc głowę, jak to mam w zwyczaju, przed zwykłym autorytetem i tradycją przodków, tudzież bezkrytycznie przyjmując na wiarę niesprawdzone historyjki, którymi mnie karmiono, nie potwierdzone ani przez doświadczenie, ani przez własny osąd, żyję w głębokim przekonaniu, że urodziłem się w dniu 29 maja 1874 roku w londyńskiej dzielnicy Kensington, po czym ochrzczono mnie w obrządku anglikańskim w niedużym kościółku św. Jerzego, naprzeciw wieży miejskich wodociągów, górującej nad okolicą. Nie uważam jednak, by lokalizacja obu budynków była znacząca i stanowczo zaprzeczam, iż kościółek ten został wybrany dlatego, że trzeba było całych zasobów wodnych Londynu, aby uczynić ze mnie chrześcijanina.
Takimi słowami zaczął swą Autobiografię Gilbert Keith Chesterton, jeden z największych katolickich pisarzy XX wieku."
Jaga Rydzewska "Obrońca wiary", Ząbki 2004, s. 9.
www.chesterton.fidelitas.pl | Wypromuj również swoją stronę
Tutaj można wpisać się do KSIĘGI GOŚCI. Zapraszam!