by G. K. Chesterton
Fragment eseju, który ukazał się w "The Illustrated London News", 19.04.1924.
Tłumaczenie: Jaga Rydzewska
System partyjny zbudowano na koncepcji fair play. Koncepcja ta głosi, że głupota i jałowość powinny być sprawiedliwie rozdzielone pomiędzy wszystkie konkurujące partie. To niezgodne z duchem sportu, żeby jedna strona gromadziła zasoby smakowitych bredni, a inna musiała żyć na suchych faktach. To niesprawiedliwe, żeby jeden z przeciwników kroczył dumnie, odziany w lśniącą zbroję fałszu i kłamstw, a drugi nie miał czym okryć żałosnej, nagiej prawdy.
Polityka partyjna jest grą, którą można właściwie uprawiać dopiero wtedy, gdy rozliczne przejawy absurdu i hipokryzji zostaną starannie i po równi przydzielone każdej partii. (...) Odtrącić je - to zdobyć niesprawiedliwą przewagę nad przeciwnikiem, który wciąż się zatacza pod ciężarem własnego matołectwa. (...) Na tym polegał olimpijski duch systemu partyjnego. (...) Warto by jednak sprawdzić, czy za tym systemem stoi cokolwiek, co by przypominało ideały lub zasady, a jeśli tak, co z nich jeszcze zostało. (...)
Świat nowoczesny podzielił się na konserwatystów i postępowców. Postęp polega na tym, żeby wciąż postępować naprzód, popełniając coraz to nowe błędy. Konserwatyzm polega na tym, żeby z rewerencją odnosić się do starodawnych błędów i pod żadnym pozorem nie pozwolić ich naprawić. (...) I tak oto możemy podziwiać dwa rodzaje ludzi. Postępowcy w szybkim tempie produkują ruiny, a ludzie o poglądach zachowawczych starają się te ruiny zachować dla potomności. (...)
Kiedy przeciętny konserwatysta broni kapitalizmu, broni żałosnej pomyłki dawnych radykałów. To postępowi radykałowie zrobili kiedyś rewolucję przemysłową, z jej wyzyskiem, slumsami, milionerami i niewolniczą siłą roboczą. Toteż jak tylko postępowcy osiągnęli ten szczęśliwy rezultat, konserwatyści natychmiast uznali za swój obowiązek, żeby go chronić. (...) Na tej samej zasadzie niektórzy ludzie - aczkolwiek wydaje się to nieprawdopodobne - nadal wychwalają niemiecką skuteczność, mimo że wojna dobitnie pokazała, co też niemiecka skuteczność potrafi uskutecznić.
Tekst przedrukowany z
"Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą
redakcji.
"Nasz Dziennik",
piątek, 12 października 2007 r.