by G. K. Chesterton
Fragment eseju The Pseudo Scientific Books ze zbioru The Uses of Diversity, 1920.
Tłumaczenie: Jaga Rydzewska
Przeczytałem właśnie szeroko reklamowaną książkę, napisaną przez wybitnego szwajcarskiego naukowca. Książka nosi tytuł "Etyka seksualna", zaś jej autorem jest profesor Forel. Zacząłem ją zatem czytać z respektem. Skończyłem ją czytać z osłupieniem.
Szwajcarski profesor to z pewnością uczciwy człowiek, choć jak na mój gust zbyt purytański, i podobno bardzo dużo wie o insektach. Najwidoczniej jednak nie wie i nigdy nawet nie słyszał, że główną tezę książki należy udowodnić, zwłaszcza gdy ma to być "nowa" teza. Nie przyszło mu też do głowy, że ktoś, kto obala odwieczną normę powinien to podeprzeć czymś więcej niż oświadczeniem, że ta norma mu się nie podoba.
Nauka, jego zdaniem, głosi, że człowiek nie posiada sumienia. (...) Pierwszy argument brzmi, że człowiek nie posiada sumienia, bo niektórzy ludzie są obłąkani i przez to w jakimś stopniu pozbawieni świadomości dobra i zła. Drugi argument brzmi, że człowiek nie posiada sumienia, bo niektórzy ludzie są bardziej sumienni i wrażliwi od innych. Trzeci argument brzmi, że człowiek nie posiada sumienia, bo uczciwi ludzie w różnych krajach i różnych warunkach często postępują zupełnie inaczej.
Profesor Forel z wielką elokwencją stosuje te argumenty do kwestii ludzkich sumień, ja zaś doprawdy nie wiem, czemu nie miałbym ich zastosować również do kwestii ludzkich nosów.
I tak, człowiek nie posiada nosa, bo od czasu do czasu zdarza się, że ktoś nie ma nosa - przykładem może służyć pewien poeta, sir William Davenant. Człowiek nie posiada nosa, bo niektóre nosy są dłuższe od innych albo lepiej od innych czują zapachy. Wreszcie, człowiek nie posiada nosa, bo nie tylko istnieją nosy o odmiennym wyglądzie, ale w dodatku (oto przeszywające ostrze sceptycyzmu!) niektórzy ludzie za pomocą swoich nosów odbierają woń kadzidła jako miłą, podczas gdy inni za pomocą swoich nosów odbierają tę samą woń jako wstrętną.
Nauka ogłasza więc niniejszym, że człowiek jest z natury istotą beznosą. Będzie to traktowane jak pewnik przez dalsze kilkaset stron mego wywodu; zaś wszystkie tak zwane nosy, znane jakoby w przeszłości, należy odtąd uważać za fantastyczne legendy z naiwnych czasów ciemnoty.
Tekst przedrukowany z
"Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą
redakcji.
"Nasz Dziennik", piątek, ...