Chesterton o ... cudach

by G. K. Chesterton
Fragment polemiki z Robertem Blatchfordem, "Clarion" 5.08.1904

Tłumaczenie: Jaga Rydzewska


Pan Blatchford, wojujący agnostyk, streścił swoje poglądy w trzech zaledwie zdaniach. Jak stwierdził: "chrześcijanin zaprzecza cudom, w które wierzy muzułmanin. Muzułmanin zaprzecza cudom, w które wierzy chrześcijanin. Racjonalista zaprzecza wszystkim cudom jednakowo". (...)

W obliczu tego zdumiewającego dogmatu zwróciłem się do pana Blatchforda z pytaniem, czemu uważa, że cudów nie ma. Odparł, że Wszechświat rządzi się prawami. Jest to ewidentnie żadna odpowiedź. (...) Czy pan Blatchford wie wszystko o prawach rządzących Wszechświatem? A jeśli nie zna reguł, jak może znać wyjątki? Sam fakt, że coś zdarza się rzadko, w dziwnych okolicznościach i nie jest zrozumiałe z punktu widzenia naszej wiedzy, to jeszcze nie dowód, że przeczy to prawom natury. (...)

Pan Blatchford napisał bardzo zabawny felieton, opisujący, jak trudno byłoby skłonić współczesnego sędziego, by uznał Zmartwychwstanie Chrystusa za dowiedzione. Pan Blatchford ma oczywiście rację - byłoby to nie tyle trudne, ile wręcz niemożliwe. Nie przychodzi mu jednak do głowy, że my, chrześcijanie, być może nie pokładamy w wyrokach sądowych ufności tak bezmiernej jak on. Po doświadczeniach Założyciela chrześcijaństwa zakiełkowało w nas maleńkie ziarno zwątpienia w nieomylność władzy sądowniczej. (...)

Pan Blatchford nie ma też racji twierdząc, że chrześcijanie i muzułmanie zaprzeczają wzajem swoim cudom. Żadna religia, która uważa się za prawdziwą, w ogóle nie zawraca sobie głowy cudami innych religii. Zaprzecza, owszem, doktrynom innych religii, neguje ich moralność, lecz nie traci czasu na przeczenie ich cudownym znakom. A dlaczego? Bo ludzie z dawien dawna uważali to wszystko za możliwe. Bo byle wędrowna Cyganka mogła mieć zdolności parapsychiczne. Bo istnienie świata duchów i osobliwych mocy umysłu to element zdrowego rozsądku całej ludzkości. Faryzeusze nie kwestionowali cudów Chrystusa, lecz twierdzili, że są one dziełem diabła. Chrześcijanie nie podważali cudów muzułmańskich, lecz twierdzili, że są one sprawką ciemnych sił. (...)

To, co naprawdę ważne w religii, to nie cuda. Cuda potrafi czynić byle hinduski magik. Ważne jest, czy religia ma prawdziwą wizję i filozofię Wszechświata. Rzymianie gotowi byli bez oporu przyznać, że Chrystus jest bogiem. Przeczyli jednak temu, że Chrystus jest Bogiem - najwyższą prawdą Kosmosu. I tylko o tym warto dyskutować, kiedy dyskutuje się o chrześcijaństwie.


Tekst przedrukowany z "Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą redakcji.

"Nasz Dziennik", piątek, 15 lipca 2005 r.


Strona główna | Chesterton o...