Chesterton o... odwadze na wyprzedaży

by G. K. Chesterton

Fragment eseju On Courage and Independence z książki The Thing, 1929

Tłumaczenie: Jaga Rydzewska


W dawnych czasach miłosierdzie było płomiennym sercem świata. Dziś rozumiemy pod tym słowem protekcjonalną i skąpą opiekę nad ubogimi (...). Można by znaleźć i inne przykłady tej degeneracji ideałów. Miłosierdzie bardzo potaniało, lecz jeszcze bardziej staniała odwaga.

Jeżeli jakiemuś człowiekowi, żyjącemu bezpiecznie i w luksusie, przyjdzie do głowy napisać sztukę lub powieść, która wywoła lekkie poruszenie i wymianę komplementów w zamożnych podmiejskich dzielnicach, wówczas owa sztuka czy powieść opisywana jest jako "śmiała". Nieważne, że nikt nie ma pojęcia, jakiemuż to niebezpieczeństwu autor śmie się przeciwstawić. Chodzi mi, rzecz jasna, o niebezpieczeństwo doczesne; jedyne, w jakie ten człowiek wierzy. Ekstrawaganckie pochlebstwa ze strony ludzi, których uważa za oświeconych, i ledwo słyszalne krytyki ze strony ludzi, których uważa za zramolałych, nie wydają się groźbą aż tak znów przerażającą, by spoglądać na autora z nabożnym podziwem jak na wojującego herosa i męczennika, bo ma tyle hartu ducha, by je wytrzymać.

Nie tak dawno temu krytyk teatralny pewnego tygodnika wpadł w ekstazę, unosząc się nad odwagą jakiejś ponurej i plugawej sztuki, ponieważ ukazywała ona żołnierza miotającego się jak rozhisteryzowana kobieta w proteście przeciw tym, którzy oczekiwali od niego, że będzie bronił swego kraju. Zabawne, że cała odwaga tej sztuki sprowadzała się do obrony tchórzostwa. Wszystko to słyszeliśmy już milion razy od czasów wojny, a powtarzanie tego po raz milion któryś wymaga tyle samo odwagi, co powtarzanie dowolnych innych sloganów - na przykład o bezsensie małżeństwa lub o przemiłym charakterze Judasza Iskarioty. Opinie od dawna już banalne wciąż chcą uchodzić za odważne - całkiem jak fałszywi żołnierze, dumnie paradujący w mundurach, gdy wojna już się skończyła.


Tekst przedrukowany z "Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą redakcji.

"Nasz Dziennik", piątek, 12 maja 2000


Strona główna | Chesterton o...