by G. K. Chesterton
Fragment rozdziału Mr.
H.G. Wells and the Giants z książki Heretics,
1905
Tłumaczenie: Jaga Rydzewska
Religijni ludzie dawnych czasów są często przedstawiani jako niekonsekwentni obłudnicy, gdyż okazywali poniżającą wręcz pokorę, tocząc zarazem energiczną walkę o ziemskie cele i nierzadko te cele osiągając. Zakrawa na fałsz, by jeden i ten sam człowiek mógł sumiennie nazywać się nędznym grzesznikiem i równie sumiennie królem Francji. A jednak między pokorą chrześcijanina a jego gwałtownością nie ma więcej świadomego rozdźwięku niż między pokorą a gwałtownością zakochanego. Dla żadnych też rzeczy człowiek nie dokonuje wysiłków bardziej herkulesowych niż dla tych, o których wie, że jest ich godzien. (...) Sekret praktyczności chrześcijaństwa kryje się właśnie w chrześcijańskiej pokorze, mimo że nie zawsze była ona doskonale praktykowana. Kiedy odciążymy duszę od kwestii zasługi czy ziemskiej zapłaty, okazuje się, że dusza może wzlatywać w niewiarygodne podróże. Inaczej mówiąc - gdyby spytać normalnego człowieka, na co zasłużył, jego umysł natychmiast, instynktownie, cofnie się przed tym pytaniem. Wątpliwe, czy zasłużył bodaj na dwa metry ziemi. Ale jeśli spytać, co może zdobyć - może zdobyć gwiazdy. (...)
Idee pogańskie i stoickie były zupełnie inne. Do jakiego stopnia inne, widać w sławnym cytacie z Addisona. Wielki stoik mówi: "Nie leży w naturze śmiertelników, by mieć władzę nad sukcesem, ale my, Semproniuszu, zrobimy więcej: my na niego zasłużymy". Duch romantyczności i chrześcijaństwa, duch, który jest w każdym zakochanym, który dotarł do krańców ziemi z europejską ideą przygody, wygląda dokładnie odwrotnie. Nie leży w naturze śmiertelników, by zasługiwać na sukces; ale my, Semproniuszu, zrobimy więcej: my go osiągniemy.
I ta pogodna pokora, to bagatelizowanie własnej osoby, połączone jednak z gotowością, by przyjąć nieskończenie wiele niezasłużonych tryumfów - to właśnie jest ów sekret, tak prosty, że wszyscy przypuszczają, że musi być tajemniczy i złowrogi. Pokora jest cnotą do tego stopnia praktyczną, że ludzie nawykli ją uważać za jakiś rodzaj wady. Pokora jest tak skuteczna, że przez pomyłkę bierze się ją za pychę. (...) Pokora nie tylko jest za dobra dla tego świata, jest zbyt sensowna dla tego świata. O mały włos, a powiedziałbym, że jest zbyt światowa dla tego świata.
Tekst przedrukowany z
"Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą
redakcji.
"Nasz
Dziennik", piątek, 19 lutego 1999