by G. K. Chesterton
Fragment felietonu satyrycznego "Facing the Flood", który ukazał się w tygodniku "G. K.'s Weekly" 30 marca 1929 r.
Tłumaczenie: Jaga Rydzewska
Niedawno odkryto ślady, wskazujące, że biblijny potop rzeczywiście miał kiedyś miejsce. Tak się składa, że nauka potwierdziła zapis księgi Genesis, toteż cały współczesny świat chrześcijański zadrżał w posadach ze zdumienia i konsternacji. Nie trzeba nawet dodawać, że przedstawiciele prasy pobiegli chyżo do naszych czołowych autorytetów w dziedzinie religii po aktualne wytyczne. (...)
Nowoczesny filozof chrześcijański, dziekan Inge, powiedział: "Nie widzę żadnych powodów do paniki. (...) Nawet jeśli ogarnie nas ponure zwątpienie, jeśli przez moment zacznie się nam zdawać, że niektóre fragmenty Pisma mogą być prawdziwe, nie traćmy ducha - to tylko przejściowy kryzys". (...)
Drugi autorytet, pan Arnold Bennett, skądinąd zadeklarowany ateista, skomentował sprawę następująco: "Już jako dziecko przejrzałem na wylot infantylną naiwność wszelkich dogmatów i kościołów. Zawsze uderzał mnie ich absurd. Weźmy chociażby dogmat, potępiający każdego, kto nie uwierzy, że Noe miał kształty cylindryczne (...). Pora już, żeby wszystkie odłamy chrześcijańskie, nawet katolicy, przestały uczyć dzieci tych bajdurzeń zamiast naukowej prawdy. Wiodłem bujne życie, przemierzyłem spory kawałek świata, lecz nigdy nie widziałem człowieka, który choć trochę by przypominał postać Noego, jaką wbijano mi do głowy w dzieciństwie".
Pan Wells, utopista i futurolog, stwierdził natomiast: "Jedyne, co mnie obchodzi, to Wielki Potop przyszłości, a nie jakieś tam małe lokalne potopy czasów minionych. Chcę większego, szerszego, lepiej zorganizowanego i kompletnego Potopu; Potopu, który naprawdę pokryje całą ziemię. Ludzie powinni zrozumieć, że w przyszłości nie będziemy już dzielić wody na małe i ciasne stawy, jeziora czy rzeki. Przyszłość - to jedna wielka niezmącona woda, jak okiem sięgnąć wszędzie taka sama".
Tekst przedrukowany z
"Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą
redakcji.
"Nasz Dziennik",
piątek, 27 lutego 2004 r.