Chesterton o ... zachłanności

by G. K. Chesterton
Fragment eseju "The Miser and His Friends" ze zbioru "A Miscellany of Men", 1912

Tłumaczenie: Jaga Rydzewska


Jest oznaką ostrej choroby społeczeństwa, jeśli na jego czele stoi pewien typ wariata. (...) Dwa czy trzy takie wypadki w historii są szeroko znane i piętnowane. Neron, na przykład, stał się ponurym symbolem nie dlatego, że był tyranem, lecz dlatego, że był zarazem estetą - inaczej mówiąc, maniakiem seksualnym. Torturował nie tylko ciała innych ludzi, lecz również własną duszę, aż przybrała takie same czerwone odrażające kształty. Mimo że pojawił się stosunkowo wcześnie w dziejach rzymskiego cesarstwa, po nim zaś rządziło wielu rozumnych i szlachetnych cesarzy, w naszych oczach Imperium Romanum zawsze już pozostanie skażone wspomnieniem jego obłędu. Populacja barbarzyńców, z której się wywodzimy, nie potrafi zapomnieć chwili, gdy przybywszy do środka świata stanęła przed olbrzymim piedestałem ziemskiej wszechmocy, wyczytała na nim Divus Caesar, i podnosząc wzrok ujrzała posąg bez głowy. (...)

Ilekroć do władzy dochodził człowiek o niezdrowej psychice, pozostawiał cuchnącą atmosferę, którą ludzkość po dziś dzień wciąż czuje w nozdrzach. Również i w naszych czasach władza należy do człowieka o niezdrowej psychice. Jest to jednak człowiek oszalały nie na punkcie seksu, jak Neron (...), lecz na punkcie pieniędzy. Nasz tyran to ani satyr, ani okrutnik - to tylko pospolity skąpiec. (...)

Dawny skąpiec gromadził złoto, przez co stawał się na swój sposób artystą. Złoto, podobnie jak kość słoniowa czy drewno starego dębu, może być podziwiane dla swej urody. (...) Dzisiejszy czciciel bogactwa kontentuje się zdobyczami bez porównania mniej autentycznymi (...). Jego pasja to monotonne papiery i suche obliczenia. (...) Dawny skąpiec przynajmniej kolekcjonował monety; jego pasją była numizmatyka. Dzisiejszy skąpiec kolekcjonuje okrągłe zera. Człowiek, który gromadzi zera, gromadzi nicość. (...)

Zagadka zła kryje się nie w bogactwie jako takim, lecz w bogactwie olbrzymim. (...) Władza i przywileje rozrosły się dziś na cały świat i stały jednakowo niedostępne dla ludzi zamożnych i ubogich. Są niedostępne dla wszystkich - z wyjątkiem krezusów, to jest, skąpców. (...) Wszystkie czynniki, które kształtują dziś historię - wielkie narodowe i międzynarodowe pożyczki, wielkie fundacje edukacyjne i filantropijne, niezliczone tytuły prasowe, wielkie kwoty płacone za tytuły szlacheckie, wielkie wydatki ponoszone na wybory parlamentarne czy prezydenckie - wszystko to leży poza zasięgiem kogokolwiek oprócz ludzi o niebotycznych dochodach i nader przyziemnych ambicjach.(...)

Nie możemy nawet mieć nadziei, że ta nowa arystokracja wykaże różnorodność charakterów, typową dla poprzednich liczniejszych i mniej zunifikowanych arystokracji. (...) nigdy, bodaj przypadkiem, nie znajdziemy wśród superbogaczy człowieka prawdziwie hojnego, prawdziwie wspaniałomyślnego. Mogą dawać pieniądze na cele charytatywne, ale nigdy nie dadzą siebie. Są egoistyczni, zamknięci we własnych sekretach, jałowi duchem. Ktoś na tyle bystry, by zdobyć wszystkie te pieniądze, musi być na tyle ograniczony, by ich pragnąć.


Tekst przedrukowany z "Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą redakcji.

"Nasz Dziennik", piątek, 10 grudnia 1999 r.


Strona główna | Chesterton o...