Chesterton o ... prawach człowieka

by G. K. Chesterton
Fragment rozdziału "Summary" z książki "The Outline of Sanity", 1926

Tłumaczenie: Jaga Rydzewska


U podstaw bolszewizmu i wielu innych prądów nowoczesnych leży zwątpienie, nie tylko w Boga, ale jeszcze wyraźniej w człowieka. Religia chrześcijańska i Kościół katolicki inaczej odnosiły się do ludzi, bo naprawdę wierzyły, że ludzie mają prawa. To znaczy, wierzyły, że (...) przeciętny człowiek ma prawo w pewnym sensie zrobić, co zechce z martwą materią - a to jest prawo własności; (...) że ma prawo decydować o własnym zdrowiu i jeśli taka jego wola, wystawiać je na ryzyko i na szwank; (...) że ma prawo rozstrzygać w sprawach dotyczących jego dzieci i wychowywać je tak, jak uważa najlepiej. (...)

Religia chrześcijańska, mająca do ludzi zaufanie, pozostawiała te podstawowe decyzje całkowicie w ludzkich rękach. Ale nowe ateistyczne światopoglądy odnoszą się do ludzi z wielką nieufnością. (...) Dawny rewolucjonista, stając na dachu i patrząc z góry na miasto, (...) mówił sobie: "I pomyśleć tylko, że książęta i szlachta wiodą w tych pałacach luksusowe życie, a królewscy gwardziści z całą arogancją tratują mieszczan na ulicach!". Jego dzisiejszy następca, patrząc na nas z góry, mówi: " i pomyśleć tylko, że wszyscy ci głupi ludzie żyją w niegustownych domach albo ciemnych slumsach! Jak fatalnie uczą swoje dzieci! Jak krzywdzą swoje psy! Jak maltretują psychicznie swe papugi!". Słusznie czy nie, dzisiejsi mędrcy nie wierzą, że normalny człowiek jest w stanie sam rządzić sobą i swoim domem. A już z pewnością nie chcą, by rządził państwem. Nie zamierzają dać mu żadnej realnej władzy politycznej. Owszem, ma prawo głosować w wyborach, ponieważ rządzący już dawno odkryli, że w praktyce nie oznacza to wpływu na ich poczynania. Kosym okiem patrzą, jeśli normalny człowiek ma dom, żonę, dziecko, psa, krowę czy kawałek pola - bo to czyni go silniejszym. (...)

Gdy człowiek nie ma własnej ziemi, własnego domu czy własnego warsztatu pracy, gdy traci dumę z ich posiadania, traci również pewien nieuchwytny element, przynależny do jego samopoczucia, do wyprostowanej postawy, do sposobu, w jaki stąpa po planecie. Siedząc w metrze czy tramwaju pośród przemęczonych urzędników i źle opłacanych robotników, czytam sobie artykuł na temat wspaniałej nowoczesnej koncepcji, że ludzie staną się jak bogowie, i zastanawiam się, kiedy ludzie staną się po prostu jak ludzie.


Tekst przedrukowany z "Naszego Dziennika" za wiedzą i zgodą redakcji.

"Nasz Dziennik", piątek, 3 grudnia 2004 r.


Strona główna | Chesterton o...